Branża jajeczna sprzeciwia się planom zaostrzenia standardów dobrostanowych, czyli całkowitej eliminacji chowu klatkowego kur niosek w sytuacji, gdy brytyjskie władze dają preferencyjne warunki handlowe zagranicznym dostawcom jaj. Po jednej stronie opowiadają się zwolennicy produkcji jaj alternatywnych, którzy od wielu lat dążą do zmiany systemowej w produkcji, podnosząc zalety „brytyjskich systemów jakości”, w dalszym ciągu wierząc, że lokalni konsumenci będą kupować tylko brytyjskie produkty płacąc za nie wyższe ceny. Po drugiej stronie barykady stoją producenci, którzy zauważają nieubłagane prawa ekonomii i potrzeby handlu detalicznego oraz firm przetwórczo – spożywczych, dla których równolegle z jakością znaczenie ma cena surowca. Pośrodku stoi rząd, który pod presją organizacji pozarządowych i części uczestników rynku próbuje zrealizować zobowiązania dobrostanowe, ale nie wykazuje się konsekwencją wobec dostawców z państw trzecich i bez żadnych limitów otwarł swój rynek na import jaj z Ukrainy. Preferencyjne podejście do dostawców zagranicznych można byłoby uznać za pozycjonowanie się rządu pod potrzeby gospodarki i pozostawienie sobie pod częściową kontrolą ceny żywności dla konsumentów (w obawie o ryzyka inflacyjne).
Analizując rynek brytyjski zauważalne jest, że ambitne plany stworzenia produkcji w systemie wolny wybieg zapoczątkowane wiele lat temu, nie znajdują tak szybkiego optymistycznego zakończenia. Brytyjski przykład transformacji klatkowej był dla analityków KIPDiP zawsze ważnym dowodem na to, że nie da się szybko i bez konsekwencji przebudować rynku, sztucznie nim zarządzać w oparciu o wyobrażenia i ideologię. – zauważa Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.
Warto zauważyć, że zanim Ukraina „zdobyła” brytyjski rynek, zarzuty o niewłaściwą jakość i normy dobrostanu kierowane były głównie przeciwko polskim producentom, choć produkujemy zgodnie z rygorystycznymi unijnymi standardami dobrostanu. Już wtedy nawoływano do wprowadzenia równoważnych warunków, tylko zgodnych z wysokimi brytyjskimi standardami. Zadziwiające jest to, że od tamtego momentu rynek brytyjski przed niczym, ani przed nikim się nie obronił. Wręcz przeciwnie, doszedł kolejny konkurent, w postaci ukraińskich eksporterów. – dodaje przedstawicielka KIPDiP.
Przypominamy, że Wielka Brytania zgodziła się na przedłużenie liberalizacji handlu z Ukrainą w odniesieniu do jaj i przetworów mięsa drobiowego na nowy okres. W dniu 16 stycznia 2026 roku Ukraina i UK podpisały umowę o zerowych stawkach celnych na jaja i mięso drobiowe. Umowa na nowy okres w tym obszarze obowiązuje od 31 marca 2026 roku do 31 marca 2028 roku.

Brazylia kupiła kolejne firmy jajeczne
Singapur daje zielone światło nowym eksporterom
Partnerstwa dla zrównoważonego mleczarstwa w Unii Europejskiej
KFC zwiększa popyt na brytyjski drób
