Dzieje się to w wielu krajach europejskich. W ostatnich tygodniach Holandia i Niemcy wyraźnie sygnalizują o rosnących cenach jaj i pustych półkach w sklepach. Za taki stan rzeczy odpowiada grypa ptaków, która zredukowała podaż jaj u wszystkich kluczowych producentów w Europie. Sytuację pogarsza także drugi czynnik o którym już o dawna nadmienia Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, czyli nierozsądne podejście sieci handlowych do zakazu sprzedaży jaj klatkowych.
Holenderska branża uważa, że ogniska HPAI w regionie, w którym produkuje się najwięcej mięsa i jaj w kraju spowodowały deficyt jaj nie tylko dla konsumentów z Holandii, ale także na rynku niemieckim. Holandia jest przecież jednym z największych dostawców jaj w skorupkach do Niemiec. Dodatkowym, ale niezwykle ważnym czynnikiem determinującym rynek pozostają zakłady przetwórstwa jaj i zbliżający się wysoki popyt przedświąteczny w tym segmencie rynku. Grypa ptaków cały czas jest obecna w UE. W minionym tygodniu Włosi zgłosili dwa ogniska w stadach towarowych kur niosek o pogłowiu blisko milion kur.

Spór celny UE–USA wokół Grenlandii uderza w handel rolno-spożywczy. W grze miliardy euro
Czy UK utrzyma liberalizację handlu z Ukrainą?
Bruksela winduje ceny polskich jaj
Parlament Europejski za ochroną określeń mięsnych
